www.aktywny-senior.pl               
 

FUNDACJA NASZA SZKOŁA FIO MPiPS PODRÓŻE
 

 

 

  kontakt 

 
                                 (NIE) TYLKO
       
                      DLA DOROSŁYCH
 


       Portal www.aktywny-senior.pl - magazyn dla każdego dorosłego
    
 hobby

H O B B Y

Lipiec - Środek lata w ogrodzie
to przede wszystkim zabiegi pielęgnacyjne: podlewanie, zasilanie i pielenie. Ale nie tylko - nareszcie możemy w pełni cieszyć się owocami naszej całorocznej pracy.

Po pierwsze: podlewamy!
W pełni okresu wegetacyjnego szybko rozwijające się drzewa, krzewy i rośliny zielne trzeba systematycznie podlewać.
W czasie upałów kwiaty uprawiane w pojemnikach - nawet dwa razy dziennie.
Do skrzynek balkonowych można jeszcze raz dodać hydrożelu. Jego granulki w czasie podlewania chłoną dużo wody, pęcznieją, a potem w miarę potrzeby oddają ją korzeniom. Nawet w czasie upałów ziemia długo trzyma wilgoć. Hydrożel najlepiej wymieszać z ziemią przed posadzeniem roślin. Jeśli tego nie zrobiliśmy, teraz gdy kwiaty rosną już w doniczkach - wspypujemy go do otworów w ziemi, po szczypcie w 8-10 porcjach (łącznie 3/4 płaskiej małej łyżeczki) i wokół każdej rośliny posypujemy podłożem.

Pielimy grządki i rabaty
W miejscach oczyszczonych z chwastów warto rozłożyć 5-centymetrową warstwę ściółki (na przykład mieloną korę) - zmniejszymy w ten sposób parowanie wody z gleby i utrudnimy rozwój chwastów.

Drzewa i krzewy
Spod drzew owocowych systematycznie usuwamy, wygrabiamy lub zbieramy opadłe zawiązki owoców. Wyglądają nieestetycznie i łatwo gniją, są też siedliskiem larw, które mogą przejść do ziemi i tam się przepoczwarzyć. Wycinamy i niszczymy pędy porażone przez mączniaka, grzyby i kolonie mszyc. Krzewom róż , tak jak w czerwcu, usuwamy pędy wyrastające z podkładek i przekwitłe kwiatostany. Zasilamy je nawozem dla róż.

Dzielenie i przesadzanie bylin
Pełnia lata to czas, gdy nareszcie powinniśmy oddać się błogiemu leniuchowaniu, podziwiać soczystą zieleń i kwiaty na naszych działkach i w naszych ogrodach. Ale tak być nie może! Właśnie w pełni lata musimy zdać sobie sprawę, że to odpowiedni czas na dzielenie
i przesadzanie bylin, które zakończyły już okres kwitnienia. Niektóre byliny długo rosnące
w jednym miejscu wręcz wymagają podziału.
Dzielimy takie kwiaty jak: pierwiosnki, chabry, kosaćce, liliowce, orliki, barwinki, dąbrówki rozłogowe, kocimiętki, serduszki okazałe i wiele, wiele innych.
Najczęściej dzielimy karpy i kłącza. Oczywiście robimy to w dni chłodne a nawet dżdżyste.
W dni upalne i suche odpoczywajmy, podziwiajmy wszystkie barwy lata a wieczorami bądźmy urzeczeni zapachem maciejki czy kolorowych floksów. Rośliny dzielimy ręcznie, nożem lub łopatą w przypadku np. piwonii lub kosaćców. Każdy fragment rośliny musi mieć zdrowe pąki i zdrowy system korzeniowy. Długie korzenie należy skrócić a mocno zgrubiałe korzenie i kłącza pozostawić na kilka godzin w celu przyschnięcia. Można je nawet zabezpieczyć węglem drzewnym lub preparatem grzybobójczym. Należy także przyciąć część liści i pędów, ażeby umożliwić roślinie łatwiejsze ukorzenienie się w ziemi. Oczywiście musimy pamiętać, że rośliny po dzieleniu i przesa-dzeniu, powinny być przez nas dokładnie podlane a podlewanie dobrze jest kontynuować przez kilka dni.
I to tyle,  o  ile  chodzi  o byliny  kwitnące  wiosną.  Te,  które  kwitną  w pełni lata będziemy dzielić w przyszłym roku w początkowym okresie ich wegetacji – na wiosnę.
Zarówno te dzielone latem jak i wczesną wiosną, odwdzięczą się nam na pewno bujnym, obfitym wzrostem i obfitym kwitnieniem.
                                                                                                                                      • Elżbieta Gębala
Kwitnące rośliny
Kwitnące rośliny potrzebują wielu substancji odżywczych. Nawozimy te, które sa teraz w pełni kwitnienia, i te, które zaczynają kwitnąć: mieczyki ogrodowe, kanny (paciorecznik ogrodowy) i dalie ogrodowe. Wszystkim roślinom ozdobnym usuwamy przekwitłe kwiaty - pobudzamy je w ten sposób do tworzenia nowych pąków.

Sierpień                                                                                                      
Ogrody pełne kwiatów i dorodnych owoców zachęcają do odpoczynku. Większość ich właścicieli pragnie jednak, by w przyszłym roku były one jeszcze piękniejsze, a wtedy - trudna sprawa - trzeba wziąć się do pracy. Bo sierpień to doskonały czas na sadzenie i rozmnażanie wielu roślin.

Drzewa i krzewy
Na wielu drzewach i krzewach dojrzewają owoce, Te, które przedwcześnie opadły zbieramy i niszczymy, gdyż są siedliskiem chorób i szkodników. Z jabłoni możemy wyciąć "wilki", czyli tegoroczne pędy, które wyrastają pionowo do góry ze starszych konarów. Pędy te konkurują z owocami o wodę, światło i substancje odżywcze. Po zbiorze owoców prześwietlamy korony wiśni i czereśni. Rany po cięciu smarujemy Funabenem. Wycinamy także pędy malin, z których zebraliśmy ostatnie owoce. W drugiej połowie sierpnia możemy sadzić drzewa iglaste oraz zimozielone krzewy liściaste. Rozmnażamy wrzosy - przez sadzonki pędowe (robimy to podobnie jak sadzonki bylinowe).

Byliny, rośliny dwuletnie i jednoroczne
Sierpień to czas rozmnażania i sadzenia bylin kwitnących wiosną i wczesnym latem. Rozmnażamy przez sadzonki pędowe: barwinki pospolite, ubiorki wiecznie zielone, bluszcze pospolite, floksy - Douglasa i szydlasty, goździki brodate, rojniki, naparstnice.Dzielimy i rozsadzamy:
• w ciągu całego miesiąca - rozrośnięte kępy jastruni (złocieni wielkich), liliowców, omiegów kaukaskich i maków wschodnich oraz roślin okrywowych: dąbrówek rozłogowych, fiołków, floksów - szydlastego i Douglasa, karmników ościstych, rogownic, ubiorków wiecznie zielonych, zawciągów nadmorskich, żagwinów; kosaćce kłączowe: bródkowy i niski, dzielimy co trzy lata (jeśli źle kwitną - częściej);
• w drugiej połowie sierpnia - piwonie, jeżeli słabo rosną lub nadmiernie się zagęściły.

Sadzimy:
• w ciągu całego miesiąca - rozsadę roślin dwuletnich: bratków, niezapominajek, malw, dzwonków ogrodowych, stokrotek;
• w pierwszej połowie - zimowity, które zakwitną już jesienią oraz lilie białe i nankinowe, przebiśniegi i krokusy, które ozdobią ogród w przyszłym sezonie;
• pod koniec sierpnia - narcyzy i szachownice: cesarską i kostkową.

Wykopujemy:
cebule czosnków ozdobnych, bulwy szczawników, a jeśli lato jest deszczowe, także karpy pustynników, gdyż w okresie spoczynku letniego źle znoszą nadmiar wilgoci; robimy to na początku miesiąca. Karpy podsuszamy w temperaturze około 20 stopni i przechowujemy w suchym i przewiewnym miejscu w temperaturze nie wyższej niż 17 stopni. Przez cały miesiąc możemy wykopywać iksje. Usuwamy przekwitłe kwiaty nie dopuszczając do zawiązywania nasion. Ten zabieg przedłużu okres kwitnienia roślin. Podobnie jak w ubiegłych miesiącach, dbamy o rośliny na tarasach i balkonach. Regularnie zasilamy je nawozami, obrywamy przekwitłe kwiaty i oczywiście podlewamy. Wyrywamy rośliny, które przekwitły i przestały być dekoracyjne, a w ich miejsce sadzimy nowe, na przykład karłowe dalie i chryzantemy, które będą piękne, aż do jesieni.

Uwaga!
Jeżeli w przyszłym miesiącu zamierzamy sadzić rośliny cebulowe, już teraz przygotujmy glebę. Zniszczmy chwasty, przekopmy grządki i dodajmy rozłożonego kompostu, ponieważ rośliny cebulowe najlepiej rosną w żyznej i pulchnej ziemi. Do gleb ciężkich i zbitych możemy dodać piasku lub odkwaszonego torfu.
Gdy na dworze nie ma mrozów, ani śniegu, a o zimie przypomina nam jedynie kalendarz, ciepła aura podpowiada, że spokojnie możemy rozpocząć planowanie wiosennej produkcji. O czym warto pamiętać na początek? O tym, że nieodzownym elementem prawidłowego wzrostu oraz plonowania uprawianych przez nas roślin jest odpowiednie przygotowanie podłoża.

Jednym z najważniejszych elementów przygotowania podłoża jest uzyskanie odczynu tzw. pH właściwego dla danej rośliny. Jest on kluczem, który otwiera określonym związkom drogę do wnętrza rośliny. Zróżnicowanie wymagań pokarmowych roślin względem pH podłoża jest bardzo duże (od kwaśnego pH poniżej 5,5 do lekko zasadowego pH około 7), dlatego też konieczne jest indywidualne podejście do każdego z uprawianych przez nas gatunków. Zmiana odczynu w trakcie wegetacji roślin jest trudna do uzyskania, a ponadto stanowi dla nich dodatkowy, niepotrzebny stres. Podłoże powinno zapewniać roślinom odpowiedni dostęp do wilgoci i powietrza (oddychanie korzeniowe), dlatego też podłoże nie może być ani zbyt zwięzłe, ani zbyt luźne.

Ważnym czynnikiem utrzymującym podłoże, glebę (przy uprawie w gruncie) w odpowiedniej strukturze jest dostarczanie odpowiedniej ilości materii organicznej w postaci np. obornika, kompostów lub też gotowych preparatów mineralnych. Producenci oferują specjalne nawozy, od wysiewu których powinno rozpoczynać się sezon w ogrodzie. Zalecane są szczególnie do gleb ubogich w magnez. Ich głównym składnikiem jest azot, który zapewniając żyzność gleby, przystosowuje  ją pod  przyszłe plony. Dobór optymalnej dawki tego typu nawozów zalecany jest w zależności od rodzaju gleby, jej zasobności w składniki pokarmowe oraz od wymagań pokarmowych uprawianej rośliny.

Każdy rodzaj podłoża, zarówno zawierające torf i korę, jak i gleba, wymaga regularnego, przynajmniej  raz  w  roku  nawożenia,  bo  nawet żyzna, bogata w substancje pokarmowe ziemia z czasem jałowieje. Proces ten może spowodować zmniejszenie jej wydajności nawet do 50 procent. Dlatego trzeba ją co pewien czas zasilać nawozami mineralnymi. Glebę w ogrodzie powinno nawozić się wczesną wiosną, wraz z ruszeniem wegetacji. Najwygodniejsze do stosowania są mineralne nawozy wieloskładnikowe, zwłaszcza w postaci granulowanej. Ich niewątpliwą  zaletą  jest  to,  że  wystarczy  je  zastosować  raz w roku, a rośliny będą korzystać z zawartych w nich związków mineralnych przez cały okres wegetacji.

Można ich także używać pogłównie, zgodnie z metodami wysiewu przyjętymi dla poszczególnych grup roślin. Forma granulatu nawozowego ułatwia równomierny wysiew, a w przypadku nawożenia pogłównego (w czasie wzrostu roślin) zapobiega osadzaniu się nawozu na nadziemnych ich częściach. Najczęstszą formą wysiewu nawozu stosowaną przed siewem lub sadzeniem  roślin  jest  równomiernie  mieszanie  go  z  podłożem  lub  uprawną  warstwą   gleby. W przypadku drzew i krzewów, po ruszeniu wegetacji, nawóz rozsiewa się w promieniu nieco większym  od  obrysu  korony.  W nawożeniu pogłównym najlepiej stosować mineralne preparaty w okresie spulchniania gleby, a w przypadku trawników po ich koszeniu. Kolejne zabiegi wykonuje się co kilka tygodni, według zaleceń producenta na opakowaniu.

Co trzeba wiedzieć, wybierając nawóz? W jego składzie nie powinno zabraknąć, oprócz głównych makroelementów takich jak azot, fosfor, potas w proporcjach odpowiednich do potrzeb nawozowych danej grupy roślin, także mikroelementów (bor, miedź, mangan, molibden i cynk). Dostępne na rynku wieloskładnikowe nawozy wzbogacone dodatkowo np. borem, spełniają podwyższone wymagania roślin motylkowych takich jak: seler, kalafior, kapusta, a z roślin sadowniczych: jabłoń, grusza i winorośl. Jego obecność wpływa na jakość plonów, zmniejsza podatność owoców na pękanie.

Pamiętajmy, że nawóz zawsze dobieramy do określonej grupy roślin uprawnych. Do nawożenia gatunków ozdobnych szczególnie zalecane jest stosowanie specjalistycznych, kompleksowych nawozów bezchlorkowych. Zasilając rośliny należy postępować zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu, bo przenawożenie jest dla nich znacznie bardziej szkodliwe niż brak składników odżywczych.

Zasadą jest, że do gleb piaszczystych dodaje się najmniejszą dawkę nawozu zalecaną przez producenta, a do gleb gliniastych - największą. Najlepiej używać nawozów wolno rozkładających się, które przenikają do podłoża podczas całego sezonu wegetacyjnego. Na koniec warto dodać, że nawozy pomagają jedynie w chorobach fizjologicznych spowodowanych brakiem składników odżywczych, a więc myślenie, że częste nawożenie chorych roślin uzdrowi je, jest błędne.


Storczyki - moja późna miłość                                                                      
Zawsze podziwiałam przyrodę, jej piękno i mądrość. Szczególnie fascynują mnie kwiaty. Mam ich wiele w domu, na balkonie i w ogrodzie.
Pielęgnuję je, cieszę się nimi, a nawet… rozmawiam.
Od kilku lat uprawiam amatorsko storczyki. Te piękne i tajemnicze rośliny stały się dla mnie wyzwaniem i dumą. Przygoda z nimi zaczęła się zwyczajnie: po prostu pewnego dnia zrobiłam sobie prezent, kupując w kwiaciarni jeden z nich. Ten żywy bukiet kwitł kilka tygodni. Oczywiście bałam się, że popełnię jakiś błąd w pielęgnacji (chodziło głównie o podlewanie), ale od czego są poradniki i … Internet!
W tej chwili mam już 10 storczyków odmiany phanaeloptis i dendrobium. Trzy z nich właśnie kwitną, dwa wypuszczają pędy kwiatowe, inne odpoczywają, a dwa są jeszcze za młode na kwitnienie, gdyż niedawno je rozmnożyłam, oddzielając od rośliny matecznej. Na razie ukorzeniły się i „dorośleją”. Ciekawa jestem, kiedy zakwitną.
Większość storczyków pochodzi z ciepłych stref klimatycznych, gdzie rosną na gałęziach drzew. Nie są jednak pasożytami, lecz epifitami, wykorzystują jedynie swojego gospodarza jako podporę. Stąd podłoże do uprawy tych roślin składa się z kory włókna i wiórów kokosowych. Taki substrat wchłania zarówno wodę jak i powietrze.
Czy wiecie, że znana nam wanilia to storczyk o wspaniałym zapachu, a pędy ma długo-ści nawet 5 metrów? Ciekawostką może być też to, że w Polsce występuje ok.17 gatunków dziko rosnących storczyków, np. na Suwalszczyźnie. Podlegają one ścisłej ochronie.
                                                                                                                                    • Barbara Sieniow

                                                                

Wnuku, ja też chcę nurkować!                                                                
„Sport to zdrowie” o tym każdy wie nie tylko dlatego, że tak się przyjęło ale coraz częściej przysłowie to znajduje potwierdzenie naukowe. Nieustannie prowadzone są badania udowadniające zbawienny wpływ aktywności ruchowej na organizm ludzki. Istnieją jednak takie dyscypliny sportu, w których organizm człowieka poddawany jest dużo większemu wysiłkowi ze względu na zmieniające się środowisko. Jedną z nich jest nurkowanie. Jeszcze kilkanaście lat temu sport ten zarezerwowany był wyłącznie dla ludzi młodych i sprawnych fizycznie. Ludzie powyżej pięćdziesiątego roku życia mogli jedynie podziwiać nurków schodzących pod wodę z brzegu, a jak jest teraz? Czy człowiek dojrzały może na równi z dwudziestolatkami podziwiać piękno podwodnego świata i czy sport ten może przyczynić się do poprawy ich stanu zdrowia?

Każdy płetwonurek wie, iż sprawność układu oddechowego i krwionośnego w nurkowaniu jest sprawą kluczową. Wraz z wiekiem efektywność funkcjonowania tych układów maleje. Astma, cukrzyca, choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze, często towarzyszące osobom starszym stanową bezwzględne przeciwwskazania do uprawiania tego sportu. Odnosi się to jednak w większości do ich ciężkich postaci. Przy obecnym stanie wiedzy medycznej, w dobie stosowania nowoczesnych leków i przy dostępności sprawdzonych metod diagnostycznych pewna grupa chorych, może nurkować. Osoby chore na astmę muszą sobie jednak zdawać sprawę, iż pod wodą oddychają zimnym i suchym powietrzem wydobywającym się z automatu oddechowego, które może powodować skurcz oskrzeli w wyniku czego ilość powietrza docierającego do płuc może okazać się niewystarczająca. Prowadzi to do trudności w oddychaniu i duszności. Ponadto woda ma większe przewodnictwo cieplne niż powietrze i szybko odbiera ciepło osobie nurkującej. Organizm broni się przed wychłodzeniem transportując większą, niż zazwyczaj ilość krwi do klatki piersiowej. W konsekwencji serce zaczyna pracować szybciej i tym samym wzrasta jego zapotrzebowanie na tlen. Taka sytuacja jest szczególnie groźna dla osób z chorobą wieńcową i nadciśnieniem tętniczym. Otyłość może się bezpośrednio przyczynić do wystąpienia chorób nurkowych lub poprzez swoje następstwa (np. zgaga) wywołać nieprzyjemne objawy podczas nurkowania. Jak widać istnieje pewne ryzyko podczas nurkowania jednak szczęśliwie, dzięki możliwościom współczesnej medycyny wiele z tych chorób można leczyć, a tym samym doprowadzić do ich łagodnych postaci, które pozwalają na bezpieczne i przyjemne nurkowanie również osobom starszym. Każdy zna możliwości swojego organizmu i powinien sam ocenić na jakie jego obciążenie może sobie pozwolić.
W myśl zasady - lepiej zapobiegać niż leczyć - każdy przyszły płetwonurek pragnący rozpocząć przygodę z nurkowaniem powinien zadbać o swoje zdrowie wcześniej. Być może będzie to bodziec dla wielu z nas aby dbać o swoje zdrowie tak by nie dopuścić do wystąpienia chorób uniemożliwiających nurkowanie, a jest o co walczyć. Nurkowanie jest sportem nie tylko poprawiającym naszą sprawność fizyczną ale jest to umiejętność troszczenia się o swojego partnera, z którym wspólnie zgłębiamy tajniki podwodnego świata.                                      

Tajemne moce muzyki
Według mnie człowiek przygotowuje się do emerytury od dzieciństwa. To jak spędzam czas na emeryturze jest wypadkową talentów i zainteresowań rozwijanych w ciągu całego życia. Wśród moich pasji (muzyka, malarstwo, literatura biograficzna, gimnastyka, pływanie i turystyka) poczesne miejsce zawsze zajmowała i zajmuje muzyka. Od dzieciństwa grałam na pianinie i dość często odwiedzałam z rodzicami Operetkę i Filharmonię.
Interesuję się przede wszystkim muzyką poważną. Jest ona najbardziej intymną, najbardziej osobistą sztuką. Działa na wszystkie zmysły. Dzięki niej budujemy świat duchowego piękna - jak w jednej z ostatnich wypowiedzi zauważył Abp Józef Życiński. Kto kocha muzykę ten nigdy nie jest sam, nie wie, co to jest samotność. Ten należy do najlepszego towarzystwa wspólnoty ludzi wrażliwych, umiejących słuchać, zdolnych do miłości i miłości godnych. Muzyka jest terapią na wszystko (np. na rozczarowania, frustracje, samotność, tęsknotę zmienność nastrojów, starzenie się, bezsenność, oziębłość etc.). Tajemne moce muzyka przejawia wpływając na nasze nastroje, przeżycia i stany uczuć, naszą sztukę komunikacji, naszą podświadomość. Muzyka w porywający sposób wyprowadza nas w inny świat, wzbogacając nasze życie duchowe. Muzyka jest uniwersalny językiem, który rozumieją wszystkie narody świata.
Moi najbardziej ulubieni kompozytorzy to: J. S. Bach, L. van Beethoven, J. Brahms, G. Bizet, F. Chopin, P. Czajkowski, A. Dworzak, C. Frank, G. Gershwin, E. Grieg, F. Liszt, F. Mendelssohn - Bartholdy, W. A. Mozart, S. Rachmaninow, G. Puccini, N. Rimski -Korsakow, G. Rossini, F. Schubert, R. Schumann, B. Smetana, R. Strauss, R. Wagner, G. Verdi, K. Szymanowski. Są to różnych epok, ale ich muzyka przywołuje najpiękniejsze obrazy i w tajemny sposób jednoczy współczesnych ludzi.
                                                                                                                                      • Eleonora Panek
       

Adres: Fundacja Nasza Szkoła, ul. Nałęczowska 30, 20-701 Lublin,
           tel./fax. (081) 747-94 08, fundacja@naszaszkola.pl.